Monika… moja kocica

Monika… moja kocica
Kolejny monotonny dzien w moim zyciu. Praca, dom, zona. Mam dla Ciebie taka historie. O tobie. O mnie. Któregos dnia chcialem przemyslec wlasne zycie i znalezc metode na zmiane naszych relacji z malzonka. Poszedlem sam do pubu majac nadzieje, ze przy szklaneczce whisky znajde antidotum na gnijace niczym jesienny lisc malzenstwo. Usiadlem przy barze i ze spuszczonym wzrokiem w szklo próbowalem cos wymyslec.
-Co problemy?-
-A no problemy- odpowiedzialem nie odrywajac wzroku od z wolna ubywajacego alkoholu ze szklanki. Nagle uswiadomilem sobie, ze slysze kobiecy glos. Bez specjalnego entuzjazmu spojrzalem w kierunku, z którego padlo pytanie i ujrzalem sliczna, seksowna brunetke z pieknymi ciemnymi oczami, która siedzac dwa metry obok mnie równiez saczyla drinka.
-Monika- przedstawila sie podajac mi reke
-Dawid –odwzajemnilem sie tym samym.
-Przepraszam, ze przeszkadzam w zadumie- usmiechnela sie uroczo
-Nie przeszkadzasz-odparlem- mysle i mysle i tak mi nic do glowy nie przychodzi
-klopoty w pracy czy w malzenstwie? Dociekala spogladajac na obraczke na moim palcu
-W malzenstwie, niestety- nie widzac czemu zaczalem opowiadac wlasne zyciowe problemy dnia codziennego, sluchala mnie z zainteresowaniem i sama równiez zwierzala mi sie z wlasnych trosk. Dowiedzialem sie, ze jest mezatka, lecz jej maz nie interesuje sie nia. Monika z zalem w glosie opowiadala, ze ma swoje potrzeby. Sluchalem jej i jednoczesnie dyskretnie podziwialem ladne, smukle nogi, których krótka spódniczka nie byla w stanie ukryc. Pochlonieci rozmowa nie zauwazylismy, jak pub opustoszal a barman nerwowo zerkal na zegarek.
-Wiem jak to zabrzmi i co sobie o mnie pomyslisz ale jeszcze nie jest pózno, milo nam sie rozmawia wiec zapraszam do siebie na szklaneczke czegos mocniejszego-zlozyla propozycje, z której nie mialem zamiaru rezygnowac. Zamówilismy wiec taksówke i po paru minutach znalezlismy sie w mieszkaniu Moniki. Na jej twarzy uwidacznial sie swojego rodzaju niepokój przed obcym facetem a moze niepewnosc najblizszych minut. Zaprosila mnie do salonu. Usiadlem na sofie, ona na fotelu w bezpiecznej jak sie jej wydawalo odleglosci. Popijalismy jakis alkohol i kontynuowalismy nasza rozmowe. Mimo, iz poznalismy sie niemal przed chwila to nasza konwersacja zeszla na tematy z pogranicza erotyzmu, zupelnie jakbysmy znali sie cale wieki. Czasami rozmowa urywala sie a zastepowalo ja krótkotrwale milczenie podczas, którego obopólne, glebokie spojrzenia przenikaly nasza dusze, wiedzialem, ze jest to cisza przed nadejsciem burzy namietnosci. Empatycznie wyczuwalem w Monice takie same pragnienia. W pewnej chwili wyszla do kuchni gdy zaraz wrócila stalem czekajac na nia. -A Ty juz chcesz wyjsc?-zapytala.
-Nie, mam inne plany-odparlem z podnieceniem w glosie. Podszedlem do niej i lapiac ja za dlugie czarne wlosy przycisnalem twarza do zimnej sciany. Nie krzyknela ani nie próbowala sie bronic. Nie wiem czy byla zniewolona strachem, czy spodziewala sie tego? Zapytala tylko cichutko:
-Co Ty chcesz zrobic?
-Tego czego i Ty pragniesz-wyszeptalem do ucha.Trzymajac ja jedna reka za wlosy, d**ga dlon polozylem na jej nodze i bardzo powoli przesuwalem ja po ponczochach ku górze, szepczac jednoczesnie:
-Bede bawil sie Twoim cialem, rozbudze wszystkie Twoje zmysly sprawie, ze bedziesz mnie pragnac jak zadnego faceta wczesniej –moja reka wsunela sie juz pod spódniczke i piescila ponetne uda. Monika zacisnela nogi, co bardzo mi sie nie spodobalo. Wstawilem swoja noge miedzy jej i silnym ruchem ponownie rozchylilem jej uda.
-Bedziesz sie bronic?- wciaz szeptalem-ona nie byla w stanie wypowiedziec slowa-nie rób tego, bo bedziesz zalowac, masz byc posluszna i spelniac wszelkie moje zachcianki, wiem, ze marzysz o tym by byc wierna suka. Dam Ci to za czym tesknisz i czego pragniesz. Moja reka masowala jej posladki i wolno przesuwala sie w kierunku lona Moniki. Slyszalem jej przyspieszony oddech i lekkie drzenie ciala. Kontynuowalem szept-kazdy centymetr Twego ciala bedzie nalezal do mnie, nie zasniesz dopóki nie przelece Twej spragnionej szparki, obudzisz sie dopiero wtedy gdy poczujesz mojego kutasa w sobie-przenikne do Twoich zmyslów i owladnie Twe cialo. Twoja cipka juz nalezy do mnie-w tym momencie wsunalem dwa palce do jej wilgotnej szparki. Syknela z podniecenia. Bede Cie rznal az mi sie znudzi, bede napawal sie Twoim cialem i zaspokajal swoja dzika zadze, bede Cie jebal jak dzikie zwierze a Ty bedziesz mnie prosic bym nie przestawal- a teraz chce uslyszec ze chcesz tego!-wypowiadajac ostatnie zdanie mój ton zmienil sie z szeptu w krzyk, jednoczesnie odwrócilem ja przodem do siebie. Monika nadal nic nie mówila, czulem jak bardzo jest podniecona, na palcach czulem zwiekszona ilosc sluzu. Pociagnalem ja za wlosy i odchylilem glowe do góry:
-Chce to uslyszec dziwko!-powtórzylem.
-Tak, chce bys mnie rznal jak swoja suke-wypowiedziala to z taka namietnoscia w glosie, ze moje podniecenie wzroslo. Pociagajac za wlosy zmusilem do klekniecia. Glowe miala skierowana wprost na moje krocze. -Wiesz co masz robic?-pytalem. Monika rozpiela mi spodnie i wyjela twardego kutasa. Oblizala glówke i przejechala cieplym jezykiem po calej dlugosci kutasa. Objela dlonia nasade penisa i oblizywala go z kazdej strony, delikatnie masujac go palcami. Patrzac w moje oczy, w których widziala blogosc i pozadanie powoli zaciskala usta na prezacym sie fiucie. Zaglebiala go w swojej goracej buzi i ruszala glowa do przodu, powolutku stopniujac moja namietnosc. Gdy niemal calkowicie znalazl sie w jej ustach, czulem jak drazni go jezykiem. Potem równie powoli go wyjmowala az ukazal sie caly pokryty slina. Przyspieszala ruchy glowa wprowadzajac mnie w ekscytujacy swiat, w którym przypomnialem sobie smak prawdziwego, namietnego seksu. Twardy kutas w ustach sprawial jej przyjemnosc. Widac bylo, ze lubi i potrafi obciagac:
-Cudownie sie nim zajmujesz-wystekalem.
-Tak wspaniale smakuje-uroczo powiedziala wyjmujac na chwile mego twardziela z ust.
Wstan suczko-wydalem polecenie, które sadzac po jej minie sprawilo jej zawód.
– Widze, ze podoba Ci sie mój kutas, zaraz go poczujesz w sobie dziwko! Wycedzilem przez zacisniete zeby i oparlem ja plecami o sciane. Wlozylem palce do mokrej cipy i szybko ja posuwalem.
-Zdejmuj bluzke! –. Bez slowa sprzeciwu to zrobila, stekajac caly czas z rozkosznego ciepla jaka dawaly jej moje zanurzone we wspanialej wilgoci palce. Po chwili pozbyla sie stanika prezentujac piekne, nabrzmiale cycki. widziala z jakim zachwytem na nie patrze:
-Poliz je-szepnela, bez jej zachety i tak zanurzylem usta w tych jedrnych piersiach, przygryzalem sutki i lizalem nachalnie cale cycki. Znizalem sie muskajac ustami mlode cialo. Rozsunalem suwak przy spódniczce i wraz z majteczkami zsunalem ja z Moniki. Stala oparta o zimna sciane ale jej cialo bylo gorace z wrazenia i ekscytacji. Widzac lsniaca od sluzu cipke natychmiast oblizalem jej wargi z nadmiaru wilgoci, oblizywalem lechtaczke i rózowe platki by za moment wepchnac z calej sily jezyk w srodek tej pieknej cipki. Monika jeczala glosniej i przyciskala moja glowe do lona. Nawet na sekunde nie wyjmowalem jezyka z jej pachnacego wnetrza, pragnalem dac jej rozkosz, o której marzyla wiedzac, ze odwzajemni mi sie tym samym. Wstalem i ponownie odwrócilem ja tylem, przyciskajac do sciany. Wypiela sie i odwrócila glowe z nadzieja, ze za chwile poczuje mojego fiuta w sobie. I ja tego pragnalem ale chcialem sie z nia podraznic. Uderzylem kilka razy twardym narzadem w seksowne posladki, ocieralem sie o wejscie do spragnionej mezczyzny kobiecosci, az z calej sily wbilem w nia kutasa.
-Ach- jeknela- zanurzony czescia siebie w tej wspanialej wilgoci raz za razem wypelnialem jej cipke kutasem, penetrowalem ja szybko i mocno. Co chwile wpychalem go i wyjmowalem calego pokrytego jej aromatycznymi soczkami. Nasze ciala obijaly sie o siebie a z gardel wydobywal sie dzwiek nieziemskiej rozkoszy. To bylo to czego potrzebowalem- slodka, spragniona kocica, która moge ruchac jak mi sie zamarzy. Pochylilem sie i calowalem delikatne plecy, wciaz rozpychajac jej cholernie mokra kraine szczescia. Wydzielala tak duze ilosci sluzu, ze w pewnym momencie kutas wyslizgnal sie z niej. Wykorzystala chwile bez penisa w sobie i zlapala mnie za reke:
-Chodz-syknela i zaprowadzila mnie do sypialni, pchnela na lózko:
-Teraz suka pokaze Panu co potrafi-z ekscytacja w glosie powiedziala i usiadla rozkraczona nade mna. Bez dwóch zdan przejmowala inicjatywe i kontrole nad moim cialem. Uniosla sie i okreznymi ruchami ocierala wagina o prezacego sie kutasa. Nie wytrzymalem, lapiac ja za biodra nabilem z impetem na gruba pale. Wszedl w nia bardzo gleboko. Natychmiast zaczela cudowna jazde, kolysala biodrami i szybko podskakiwala doprowadzajac mnie do ekstazy jakiej dawno nie przezywalem. Jej piekne cialo podnosilo sie i opadalo na moje krocze pozostawiajac na nim swoje soki milosci. Opetani odplywalismy w pozadaniu i ekstazie. Monika pochylila sie podstawiajac piekne, nabrzmiale cycki pod moje usta. Kasalem je i lizalem potegujac tym swoje niecodzienne doznania. Ona jeszcze szybciej ruszala dupcia. Czulem, ze jest juz blisko spelnienia.
-occchhhhh – zawyla, cipka zaciskala sie na kutasie a przez cialo przeszla fala rozkoszy. Opadla zmeczona na mnie z trudem lapiac powietrze. Ja równiez juz dochodzilem, Monika zmeczona przestala ruszac biodrami co doprowadzilo mnie do wscieklosci.
-Nie przerywaj suko! Krzyknalem i aby ja pobudzic lekko uderzylem dlonia w jej policzek, Ostatkiem sil ponownie rozpoczela ruszac dupa, scisnalem rozgrzane posladki Moniki rekoma i pomagalem jej doprowadzic mnie do orgazmu, oplywajacy w soczkach kutas dlugo nie wytrzymal i wystrzelil potezna salwa spermy w jej cudowne wnetrze. Jeczalem i dyszalem ze szczescia. Czulem, ze ta namietna, piekna kobieta jest w stanie wyrwac mnie z letargu i pozwolic na nowo cieszyc sie namietnoscia w jej boskich ramionach. Gdy ostatnia kropla spermy wyciekla z kutasa, moja suczka polozyla sie i dokladnie oblizala z niego wszelkie slady po bialym plynie i jej soczkach. Odpoczelismy i pozegnalismy sie. Nastepnego dnia po przebudzeniu moje mysli bladzily wylacznie wokól niej. Przed praca pojechalem do mieszkania mojej wczorajszej kochanki. Otworzyla drzwi i nie kryla zaskoczenia moim widokiem.
-A Ty co tu robisz? – zapytala. Nie czekajac na zaproszenie wszedlem do srodka. Stanalem i wyjalem od razu kutasa.
-Obciagnij mi – rzucilem krótko- usmiechnela sie zalotnie i po chwili juz byla na kolanach obejmujac ustami stesknionego kutasa. Bylem tak podniecony, ze po paru minutach pieszczot Moniki trysnalem gesta sperma. Dziekujac za mily poczatek dnia zapowiedzialem, ze po pracy wpadne jeszcze do niej. Oczywiscie czekala na mnie a ja jezykiem w cipce doprowadzilem do orgazmu moja slodka kocice…

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir