Dziewczyna: Czesc II (Rozdzial 2/8)

Dziewczyna: Czesc II (Rozdzial 2/8)
To byla improwizacja. Najpierw odwiozlem zone do przyjaciólki. Pózniej mialem pojechac kilkadziesiat kilometrów do miasta obok, spotkac sie z siostra, jej facetem i znajomymi. Oczywiscie zalozylem, ze siostra bedzie spózniona i w ten sposób mialem wolna godzine.

Zadzwonilem i odebrala!

– Czesc! Masz teraz czas i jestes u siebie w domku? Bo jestem niedaleko i moge do ciebie podjechac!

– Tak, a kiedy bedziesz?

– Jestem jakies 10 minut od ciebie.

– No nie! Tak zaraz!?

– Tak, bo jestem w drodze. Przejazdem.

– No dobrze. A wiesz jak dojechac?

– Wiem.

– To jedz powoli.

– Tylko… Czy moge miec pewna prosbe?

– Chcesz, zebym sie jakos specjalnie ubrala?

– Tak. Ubierz sie zupelnie normalnie.

– To znaczy jak? Mam zalozyc spodnie?

– No… niekoniecznie. Moze byc jakas sukienka, albo spódnica. Chodzi mi o to, abys wygladala jak… powiedzmy, kolezanka ze studiów!

– Dobrze – zasmiala sie. – Pomysle nad tym.

Trudno mi bylo uwierzyc, ze byla wolna wlasnie akurat teraz, w sobote, pod wieczór! Moze tylko ja bylem taki glupi? Ciezko w to uwierzyc, ha ha. Chyba mialem szczescie!

Bylem naprawde zadowolony. Jechalem totalnie na luzie, bo bylem jeszcze blizej niz 10 minut. Jak na zlosc same zielone swiatla, ha ha! I jeszcze zaparkowalem w swietnym miejscu. Ten „plan” wydal mi sie bardzo zabawny. Jak na razie wszystko dograne!

Szedlem powoli. Zadzwonilem do siostry, aby sie dowiedziec, kiedy bedzie, bo byloby glupio, kiedy zaczelaby dzwonic, jak bede sie pieprzyl. Jeszcze zatroskana, ze nie odbieram, zadzwonilaby do zony! Ha ha. W koncu – zerknalem na zegarek – byla wlasciwa godzina, wiec skierowalem sie do windy.

Otworzyla prawie od razu i zmierzyla mnie wzrokiem. Jej „strój”: krótka, asymetryczna sukienka, gole nogi, buty na obcasie, ha ha! Wyjatkowo ladna kolezanka ze studiów!

– To ty! – powitala mnie.

– Tak. Jestem dzisiaj przejazdem. Na krótko!

– Szybki numerek? – mrugnela kokieteryjnie.

– Moze nie az tak szybki, jak ostatnio! – rozesmialem sie.

– Zobaczymy. Chcesz moze cos do picia?

– Tak. Poprosze herbate.

– Jesli sie spieszysz, mozesz juz isc do lazienki, a ja zrobie ci w miedzyczasie.

Zdjalem szybko kurtke i wylaczylem telefon.

* * *

– Slodzisz?

– Mozesz troche poslodzic.

Podszedlem do niej, kiedy mieszala. Stala tylem pomiedzy moimi rekami, opartymi o blat. Nachylilem sie nad jej szyja.

– Moge cie calowac po szyi?

– Tak.

Zaczalem od karku i stopniowo schodzilem nizej.

– Gorace masz cialo.

– Przed twoim przyjsciem wzielam bardzo goracy prysznic.

– Myslalem, ze naturalnie jestes taka goraca!

Kleknalem za nia. Delikatnie piescilem jej cudowny przedzialek miedzy posladkami, gdzie konczy sie kosc ogonowa. Zlapalem ja za kostke i odstawilem noge bardziej na bok, aby rozszerzyc jej uda. Pochylila sie bardziej nad blat. Zaczalem ja delikatnie calowac od wewnatrz ud, zblizajac sie coraz bardziej w kierunku cipki.

– Spieszysz sie podobno – zachichotala.

– Nie az tak bardzo – odparlem. Zachwycaly mnie jej nogi.

– Moze juz chcesz, abym zajela sie toba?

– Teraz? Gdzie mam przejsc? – spytalem nie przerywajac.

Odwrócila sie, spogladajac mi w oczy.

– Jest mi wszystko jedno, gdzie bede robila ci laske.

Poczulem jak robi mi sie bardzo goraco.

– Pójde najpierw po gumki – rzekla. I wyszla.

Polozylem sie na lózku, podpierajac lokciami. Tak, zeby miec kontakt wzrokowy.

Zalozyla mi prezerwatywe nie do konca obciagajac. Zastanawialem sie, po co to robi? Moze dlatego, ze tak jest przyjemniej? Albo po prostu dla ulatwienia, bo jak ja zakladam gume to mi zawsze ta zrolowana czesc sie zatrzymuje za zoledzia. Irytuje mnie to, bo jak za dlugo sie mecze z zakladaniem kondoma, to mi zaczyna opadac.

– To taki staly element programu!? – dotknela czubka palcem.

– Chyba rzadko musisz stawiac facetom reka, zanim zalozysz?

Zasmiala sie.

– Polowie stoi, jak tylko do mnie wejda. A jak wychodza spod prysznica, to juz kazdemu stoi.

– Wcale mnie to nie dziwi.

Mialem tak wrazliwego z podniecenia kutasa, ze nawet przez gume bylo mi przyjemnie. Mialem wrazenie, ze starala sie duzo bardziej niz ostatnio. Bardzo mnie to krecilo.

– Dzisiaj mam wieksze wymagania – rzeklem prowokacyjnie – Chcialbym miec dluzsza przyjemnosc niz ostatnio!

– Laske mozna robic na rózne sposoby. Tak, aby bylo szybko albo dlugo.

– No to teraz rób tak, aby bylo jak najdluzej!

– A mial byc szybki numerek!? – udala zaskoczona.

– Bedzie szybki… Ale w moim tego slowa znaczeniu!

I lezalem, rozkoszujac sie ustami chetnej dziwki. Wspaniale robila to, mimo gumy. Albo ja bylem taki podniecony.

– A na pewno nie spóznisz sie? – przemówila do fiuta, jak do mikrofonu.

– Spokojnie. Szybciej bede jechal.

– A moze masz ochote juz we mnie wejsc?

– Niedlugo bardzo chetnie.

– Jak zaczniemy? Od tylu?

– Dobrze.

I przerwala. Oparla sie lokciami o wezglowie lózka i wypiela sie. To bylo takie pewne siebie wystawienie dupy jakby chciala przekazac cos w stylu „do dziela chlopcze!”

Zajebiscie sie ta jej dupa prezentowala w tym lekko przygaszonym swietle, mmm, cipka wydawala sie taka malenka i slodka. Po prostu bylem ta dupa oczarowany. Moze spodziewala sie, ze po chwili zachwytu nad jej wspaniala dupa powtórze ostatni scenariusz!?

Nachylilem sie nad nia i ustawilem sie tak, aby wjechac w nia gladko. A po chwili – mmm – rozkosz. Po prostu cipka marzenie. Naprawde nie wiedzialem, skad ten stereotyp, ze dziwki sa porozpychane.

„Ciekawe czy wszystkie sa takie?” – znów mnie to nurtowalo.

Wkrótce poczulem, ze jestem blisko i wyszedlem z niej.

– Pójdziemy do blatu przy oknie – postanowilem.

– Ale okno zamkne – stanela tak jak poprzednio, kiedy slodzila herbate. Wychylila sie, aby przekrecic klamke.

Wtedy popchnalem ja lekko do przodu, na blat, aby bardziej wypiela sie na mnie. Wszedlem w nia delikatnie.

– Nie zimno ci? – czulem dlonia, ze blat byl chlodny.

– Jest mi cieplo – odpowiedziala. – Ja jestem bardzo goraca!

– Na pewno! – zasmialem sie. – Cudowna masz cipke. Oczywiscie nie tylko!

Przyspieszylem. Tym razem wszystko szlo swietnie. Pare minut przerwy troche mnie ostudzilo i teraz moglem ostro ja pieprzyc. Jeczala coraz glosniej.

W pewnym momencie poczulem, ze prazki jej cipki oplataja mojego penisa wyjatkowo intensywnie. Przez glowe przemknela mi mysl, ze wlasnie ma orgazm, ale nie zachowywala sie, jakby to bylo juz… Jeczala intensywnie, ale brakowalo jeszcze! Czulem, jak zaczyna mi sie robic goraco…

„Za wczesnie!”

Zwolnilem bardzo.

– Jesli popiescisz mnie teraz ustami, to bedziemy sie jeszcze pieprzyc? – zapytalem. Na wszelki wypadek.

– Chyba tak – pokiwala glowa. – A czemu przerwales? Bylam blisko!

– Dlatego, bo ja tez.

Kiedy z niej wyszedlem, okazalo sie, ze pekla guma. To dlatego bylo tak dobrze!

Lekko mnie to zmrozilo.

– Na pewno zdrowa jestes? – zapytalem z niepokojem.

– Na 100%! – rzekla.

Wygladala na lekko zawstydzona. Wydawala sie mówic szczerze.

– Czesto ci tak pekaja gumy?

– Co ty! Pierwszy raz!

„Akurat” – pomyslalem. „Jak dla mnie widac 50% skutecznosci! Ale jest taka ladna i ostrozna… Oral w gumie… Jest szansa, ze nie klamie…

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir