Przypadek Michala cz.II

Przypadek Michala cz.II
***

Od mojego wyjscia za szpitala minelo póltora tygodnia. Zblizal sie pierwszy wrzesniowy weekend, a na dworze panowalo lato. Powrót do szkoly okazal sie dla mnie trudniejszy niz myslalem. Nie lubie epatowania litoscia, a nagle okazalem sie szkolnym celebryta. Winien temu byl mój wypadek w czerwcu. Najlepiej odnajdywalem sie w towarzystwie najlepszych kumpli, Adama i Szymka. Swietnie tez wychodzilo mi zaszywanie sie w swoim pokoju i wspominanie chwil z Marta.

Byly tak zywe i intensywne, ze pojechalem do szpitala w polowie tygodnia, zeby sie z nia spotkac. Nie udalo mi sie, ale, gdy wracalem do domu dostalem od niej dlugiego esemesa. Wprawil mnie w niemale oslupienie i na nowo sklonil, do przemyslen, ze cos sie ze mna stalo po wypadku takiego, co sprawia, ze mlodziutka pielegniarka dostaje erotycznego szalu na punkcie ucznia klasy maturalnej. Marta przyznala sie w wiadomosci, ze widziala o mojej obecnosci w szpitalu. Dowiedziala sie od kolezanki z oddzialu. Zanim jednak mogla odejsc odswoich obowiazków, ja zabralem sie z powrotem. Ona zostala z nieugaszonym zarem, który ze zdwojona sila wybuchl w niej, gdy uslyszala o mnie. Przez pól godziny gasila go w lazience, masturbujac sie jak szalona.
“Nie moge przebywac w poblizu ciebie. To grozi totalna destrukcja mojego zycia. Mam narzeczonego, poukladane zycie i chce by tak zostalo. Nie przyjezdzaj przez najblizsze tygodnie do szpitala, potem bedzie latwiej, bo lece pracowac do Londynu.”
Tyle napisala na koniec.

Zal klul moja dusze, ale jesli tak sie mialy sprawy, to doskonale ja rozumialem. Jednak to co napisala mi Marta sprawilo, ze zaczalem sie mocno zastanawiac nad tym, co miedzy nami sie wydarzylo. Czy to byl jednorazowy przypadek? Czy podobnie dzialam na inne kobiety, czy tylko mloda siostra za szpitala miala takiego pecha? Powracalo tez najbardziej fantastyczne pytanie. Czy wypadek sprawil, ze stalo sie ze mna cos niewytlumaczalnego, co mialo wplyw na moje relacje z plcia przeciwna?

Dreczyly mnie te watpliwosci niezmiernie. Obsesyjnie. Musialem sprawdzic czy stalem sie erotycznym monstrum. Nie moglem jednak tego wypróbowac, na tych osobach, które przychodzily mi do glowy jako pierwsze, bo w przypadku pomylki i wyjscia na durnia zrobiloby sie nieciekawie. To powinna byc dziewczyna czy kobieta obca, nie mieszkajaca w mojej okolicy. Jesli zblaznie sie przy takiej, jest szansa, ze do konca zycia jej osoba nie bedzie mi o tym przypominac. Na cale szczescie kandydatka byla na wyciagniecie reki. Malo tego, od pewnego czasu mieszkala w moim domu. Moja starsza siostra – Malwina, byla studentka na d**gim roku studiów. Kierunek – fotografia. Odkad pamietam, zawsze biegala po domu i okolicy z aparatem. Najpierw zabawka, a potem coraz bardziej zaawansowanymi prawdziwymi sprzetami. Jesli jednak myslicie, ze o nia mi chodzi, to jestescie niezle porabani. Obsesja obsesja, ale to w koncu rodzona siostra!

Przez ostatni rok akademicki uczyla sie z nia dziewczyna z Uniwersytetu Kijowskiego – Olena. Teraz miala wrócic do siebie, a Malwina zaprosila ja przed powrotem na Ukraine do naszego domu. Po wyjsciu ze szpitala, zastalem ta panne w naszym domu. Dziewczyna za Wschodu, a dokladnie z Perejeslawia od poczatku wywarla na mnie silne wrazenie. Jasne wlosy, lekko wpadajace w rudy odcien zaplatala w dlugi, gruby warkocz, którego nie nosila tradycyjnie z tylu. Pleciony klos z lewego ramienia opadal na biust, koncem siegajac nieco ponizej milej dla oka piersi. Dziewczyna byla wysoka, prawie mojego wzrostu, a mam nieco ponad metr osiemdziesiat wzrostu. Na pierwszy rzut oka wydawala sie chuda. Nie szczupla, ale chuda wlasnie. Jednak ksztalt bioder, niezle piersi i nieco odstajaca pupa sprawialy, ze po chwili juz tak o niej nie myslalem. Cere miala blada i nie zmienilo tego nawet upalne lato, którego koniec powoli sie zblizal. Nos Oleny i jego okolice upstrzone byly gestymi piegami. To ona miala stac sie moim królikiem doswiadczalnym. Liczylem na udany eksperyment.

Od kilku dni intensywnie przerabialem fantazje erotyczne z Ukrainka w roli lownej. Jesli skutek mial byc taki jak w przypadku Marty, musialem uruchomic wyobraznie. Przez ostatnie trzy dni nie usnalem zanim nie zrobilem sobie dobrze, przed oczami majac Olene. Wydawalo mi sie, ze cos jest na rzeczy, bo coraz czesciej ze mna rozmawiala. Nie musialo to miec oczywiscie podloza erotycznego, ale sklanialem sie ku tej wersji. Zapewne dlatego, ze napalilem sie mocno na naszego goscia.

Jesli cokolwiek mialo sie w tej kwestii wydarzyc to tylko w ten weekend. Po pierwsze – naprawde mocno sie skupilem w swoich fantazjach i myslach na osobie Ukrainki. Powinno to zaowocowac. Po d**gie – Olena we wtorek wyjezdzala od nas, a w piatek – z Polski. I na tym polegal mój plan. Jesli nic sie nie wydarzy, to wszystko bedzie jak zawsze. Jesli dam ciala i zrobie z siebie kretyna, to mój wstyd wyjedzie za wschodnia granice. W przypadku, gdy z Olena stanie sie cos podobnego jak z Marta, to… cóz, juz mi sie robi cieplo, a kutas stoi na bacznosc.

W sobote rano zostalem w domu sam. Rodzice z mlodsza siostra ruszyli za miasto do brata ojca, wujka Romana. Mieli tam zostac do niedzielnego wieczora. Malwina z Olena wybraly sie na podbój galerii handlowych, a potem byly umówione na spotkanie z kolezankami na miescie. Liczylem na to, ze jesli cos sie wydarzy to po ich powrocie.
Do czternastej siedzialem na chacie u Szymka, razem z nim i Adamem gralismy w gry na konsoli. Potem wrócilem na obiad. Byl gotowy wiec odgrzanie go trwalo chwile. Z pelnym brzuchem zleglem na kanapie i wlaczylem telewizor. Na wszelki wypadek wolalem byc w domu. Skonczyl sie jeden film, a z d**giego wialo nuda. Pomyslalem, ze moze warto sie nieco odswiezyc. Przezorny zawsze ubezpieczony, a nie wiedzialem jak zakonczy sie dzisiejszy dzien.

Letnia woda dobrze zrobila mi na rozgrzana emocjami glowe. Ty durniu, zzymalem sie na siebie. Cos ty sobie myslal? Laski maja wskakiwac ci do majtek tylko dlatego, ze przyszlo ci to do glowy? Glupi zboku, ogarnij sie!
Musialem dac upust podnieceniu zwiazanemu z moim glupim pomyslem. Oparlem sie jedna dlonia o sciane, a d**ga siegnalem do sterczacego kutasa. Przed oczami stanela mi siostra Marta, a z nia razem Ukrainka. To bylo bardzo doborowe towarzystwo, dla recznej zabawy z samym soba. Po chwili odlecialem w swiat erotycznych fantazji, onanizujac sie szalenczo.

Nie dokonczylem dziela. Drzwiczki kabiny rozsunely sie i ujrzalem stojaca przy nich Olene. Musiala miec wsród przodków ducha, bo pojawila sie zupelnie niespodziewanie. Bezszelestnie, tak ze nie mialem pojecia o tym, ze weszla do lazienki. Dlon zamarla mi na fiucie, nie wiedzialem, czy mam sie odwracac czy udawac wyluzowanego. Naprawde, sytuacja byla niezreczna.

– Czesc Michal. – Z bezczelnym usmiechem zerkala na mojego czlonka.

– Czesc. Co ty tu robisz?

– Sama sie zastanawiam. – Mówiac to zaczela sciagac dzinsy i koszulke. Przelknalem z trudem porcje zaskoczenia, które uwiezlo mi w gardle w postaci guli. – W zyciu bym nie pomyslala, ze Malwina ma tak fajnego brata. Od paru dniu zastanawialam sie jak cie podejsc, by cos miedzy nami sie zadzialo.

– Czasem wystarczy zagadac – stwierdzilem odkrywczo. Olena stala przed mna jedynie w bieliznie, prezentujac sie co najmniej swietnie.

– Latwo powiedziec, tym bardziej, ze nie bardzo rozumiem, dlaczego mnie tak do ciebie wzielo – wyjasnila z niesmialym usmiechem. – Skoro jednak nie moglam sie pozbyc ochoty na blizsze poznanie ciebie, postanowilam wyjsc naprzeciw temu pragnieniu.

– I…?

– Malwina z Hanka wyrwaly jakis dwóch kolesi. Paulina urwala sie wczesniej, a ja nie lubie robic za przyzwoitke. – Kontynuowala wyjasnienia Olena. – Pomyslalam, ze moze zastane cie w domu i wrócilam. W ten sposób, ja tez bede dzis z facetem.

– Jestes tego pewna?

– Chcesz odpowiedzi na to pytanie, czy wolisz zebym zabrala sie za to czego nie dokonczyles? – Wschodni akcent dziewczyny dzwiecznie pobrzmiewal w moich uszach. Zabralem swoja dlon z fiuta i zrobilem wiecej miejsca dla niej w kabinie.

– Zapraszam. – Machnalem teatralnie rekami.

Podniecenie wzburzylo moja krew. W glowie klebily sie setki mysli. Jednego bylem jednak pewny. Mam dar, którego wczesniej nie posiadalem. Przez chwile pojawila sie mysl, ze to moze wygenerowac mnóstwo problemów. Odpedzilem ja szybko niczym natretna muche. Nic nie bedzie mi bzyczalo za uchem. Teraz bzykac mam prawo tylko ja.

Olena skwapliwie pozbyla sie biustonosza i fig, naga pakujac sie pod prysznic. Przez chwile zawiesilem sie, podziwiajac pelen negliz dziewczyny, ale nie trwalo to dlugo. Do niewiarygodnie ekscytujacej rzeczywistosci przywrócil mnie smialy uscisk dziewczecej dloni na kutasie. Moja Ukrainka szybko przeszla do rzeczy. Stojac za mna, wtulila sie we mnie, po czym siegnela po fiuta. Okolicznosci prysznicowe sa pelne wilgoci, totez przy tej recznej robótce musielismy sie niezle nabiedzic, zeby nie doszlo do wypadku. Olena krecac sie i utrzymujac za wszelka cene pion ocierala sie o mnie. Caly czas czulem napór jedrnych piersi dziewczyny, ich tarcie o moje plecy. To dodatkowo mnie nakrecalo, niemniej niz szorstkie futerko na lonie panny dokladajace dodatkowe bodzce moim posladkom. Pojekiwalem, czujac, ze dlugo tak nie zdzierze. Nie chcac okazac sie samolubem, wcisnalem reke miedzy nasze ciala i odnalazlem krocze Oleny. Palcami powedrowalem ponizej krótko przycietego skweru wlosów lonowych, natrafiajac na wargi sromowe. To ja chodzilem caly dzien nabuzowany podnieceniem i zanim ona sie pojawila zaczalem sie onanizowac, a tymczasem ukrainska dziewczyna byla niemozliwie mokra.

– Mówilam ci, ze mialam straszna ochote – szepnela mi do ucha, jakby chcac wyjasnic stan swojej norki. Zupelnie niepotrzebnie.

W odpowiedzi zaczalem stymulowac maly guziczek, na który natrafily moje palce. Niczym czerwony przycisk w atomowej teczce wywolal eksplozje. Olena jeknela i bardziej zaczela krecic tylkiem. Jednoczesnie caly czas pracowala usilnie nad moim kutasem. Pieszczac sie jak szaleni, trwalismy tak, az do chwili, gdy mój fiut wyrzucil z siebie ladunek. Przed oczami wirowaly mi ciemne kola, bylem odurzony rozkosza. Olena za moimi plecami dyszala ciezko, podniecona, choc nie zblizyla sie nawet do spelnienia. Odwrócilem sie do niej i przywarlem do jej ust. Pocalunek trwal dlugo. Nasze jezyki wyszly sobie naprzeciw, lapczywie sie dotykajac. Najwieksze cisnienie zeszlo ze mnie wraz z erekcja, ale Ukraince tez cos sie nalezalo. Wsunalem dwa palce miedzy wilgotne platki cipki, wnetrzem dloni stymulujac lono.

– Jest cudownie – jeknela tym swoim wschodnim zaspiewem Olena, gdy uwolnila swoje usta od moich. – Nie przestawaj!

Nie takie mialem plany. Jednak dalsza zabawa w kabinie prysznicowej grozila nieprzewidzianymi konsekwencjami. Zarzadzilem przeprowadzke do mojego pokoju. Chcialem dobrac sie do skarbów dziewczyny w wschodu czym predze. Obydwoje bylismy napaleni, wiec ostatecznie zostalismy na parterze. Rzucilem sie na Olene niczym drapieznik na ofiare, przypierajac do stojacej na srodku sofy. Poddala sie, gotowa na przyjecie moich pieszczot. Jedna noge zarzucila wysoko na oparcie kanapy, d**ga opuscila na podloge. Wilgoc srebrzyla sie na wyeksponowanej szparce Ukrainki. Poczulem, ze niedlugo znów bede gotów do kolejnych milosnych zmagan. Teraz jednak musialem odwdzieczyc sie pannie za zabiegi prysznicowe. Ulokowalem sie lekko z boku i zaatakowalem jednoczesnie centralnie polozone wzgórza, jak i kotline ponizej. Palcami jednej dloni piescilem piersi, pocierajac sterczace z bladych brodawek sutki, podczas gdy ich kumple z d**giej dloni penetrowali mokra jaskinie. Olena zupelnie mi odleciala. Patrzyla na mnie niewidzacym, roziskrzonym wzrokiem. Policzki dziewczyny wybuchly czerwienia, rozchylone usta szeptaly ukrainskie slowa. Kontynuowalem pieszczoty jeszcze dobre kilka minut, podczas których moglem obserwowac jak cialo dziewczyny reaguje na coraz wiecej rozkoszy. Wila sie, krecila biodrami, niemal wychodzila ze skóry, jakby chcac wiecej, szybciej i mocniej.
W tym czasie przebudzil sie mój niezawodny przyjaciel. Byla pora, by doprowadzic go do stanu gotowosci. Nie przerywajac pieszczot cipki, unioslem sie z podlogi i podsunalem prezacego sie coraz bardziej fiuta pod twarz Oleny. Odleciala naprawde mocno, bo nie zareagowala. Pomoglo dopiero lekkie pacniecie panny czlonkiem w policzek. Chwycila go i kilkoma ruchami uwolnila zoladz. Dopiero wtedy wlozylem jej kutasa do ust. Czulem sie wspaniale. Pieszczona miedzy udami i ruchana w usta Olena byla rozkosznym widokiem. Szczuple cialo Ukrainki prezylo sie na rodzinnej kanapie, gdzie setki razy ogladalismy telewizje. Niczym naoliwione, lsnilo od potu. W powietrzu unosila sie silna erotyczna won.

Móglbym tak zabawiac sie jeszcze dluzej, ale chcialem ja zaczac rznac. Ona tez chyba na to czekala, bo jeknela:

– Jawstawiti!

– Slucham?

– Jebac mienie! Ruchaj mnie! – Teraz nie potrzebowalem tlumaczen.

Zajelismy pozycje strategiczne na sofie. Olena lezac wygodnie, glowe oparla na poduszce z boku kanapy. Chwycilem nogi Ukrainki pod kolanami, unoszac je do góry, po czym zarzucilem sobie na barki. To co mnie teraz interesowalo mialem doskonale widoczne i dostepne. Pchnalem silnie, zapadajac sie w miekka oraz mokra przestrzen. Olena byla tak podniecona, ze nie czulem zadnego oporu. Przy pierwszym sztychu przyjela mnie prawie calego. Przy d**gim bylem prawie pewien, ze zahaczylem o macice. Tak czy nie, nieistotne. Kolejne minuty uplynely mi na ostrym rznieciu. Dziewczyna ze wschodu byla wyraznie zadowolona, nie skarzac sie na moc moich pchniec. Jebalem Olene z subtelnoscia drwala. Raz po raz wbijalem w nia swój pal, patrzac jak gasnie w niej wszelka swiadomosc swiata rzeczywistego. Tak zatracila sie w rozkoszy, ze stala sie niemal bezwolna.
Gdy zmeczyla mnie ta pozycja, niczym szmaciana lalke ulozylem ja sobie w kolejnej pozycji. Mialem ochote wziac ja od tylu, ale rece odmówily jej posluszenstwa, wiec nie mogla przyjac mnie na kolanach. Opadla na kanape, ale nie zrezygnowalem. Podlozylem Ukraince pod brzuch dwie poduchy i zadowolony z siebie spojrzalem na wypiety tylek. Przytrzymalem kutasa u nasady, naprowadzajac go na nabrzmiale, zaczerwienione wargi sromowe i znów gwaltownie wbilem sie w mokra cipke.

W glowie dudnily mi bojowe werble. Wyraznie doganialem ukrainska kochanke w podnieceniu. Zadza palila mnie od srodka. Budzila sie uspiona niedawno bestia. Kazdemu zderzeniu naszych cial towarzyszyl glosny klaszczacy odglos. Pieprzylem Olene tak mocno, ze obawialem sie czy nie urwa mi sie jaja. Po dluzszej chwili dziewczyna znieruchomiala. Rozedrgany do tej pory tylek Ukrainki zastygl w moich dloniach. Dochodzila. Wygiela plecy w luk, przeciaglym jekiem witajac swoje spelnienie. Gdy ona delektowala sie ekstaza, ja wciaz mocno pracowalem. Potrzebowalem jeszcze paru chwil, dlatego nie wypuszczalem zadka Oleny z rak. Sciskalem go z calych sil, napierajac kutasem na cipke. Zupelnie sie w tym zatracilem. Na szczescie nie trwalo to zbyt dlugo, bo móglbym nie wytrzymac kondycyjnie. Uwolniona fala ruszyla z impetem z mojego wnetrza. W przeblysku swiadomosci wyciagnalem fiuta z norki. Pozwolilem ujsc spermie, która znalazla cel na posladkach i udach mojej kochanki.
Dopiero wtedy wypuscilem z rak tylek Oleny. Opadlismy bezwolnie na kanape. Oboje bylismy zbyt zmeczeni, by cokolwiek mówic. Milczac, przezywalismy swoje spelnienie. Minal kwadrans, gdy dziewczyna ze wschodu przemówila.

– Jesli tak ruchasz jako maturzysta, to boje sie pomyslec co bedzie, gdy okrzepniesz i nabierzesz doswiadczenia – Przeciagnela sie leniwie.

– Tez sie boje. – Skwitowalem jej slowa wesolo. – Ale sobie z tym poradze.

– No, ja mysle. – Olena usiadla na kanapie. – Nie wiem czy ustoje na nogach, ale musze siku i strasznie chce mi sie jesc. Spróbuje ogarnac te dwa tematy, co chcesz zjesc?

– To samo co zrobisz sobie – Nie mialem sily na wybrzydzanie. – Moze cos ci pomoge?

– Nie. Ty nabieraj sil i wymysl jak bedziemy sie pieprzyc, gdy juz dojdziemy do siebie.

– Ok.. Pasuje mi to. – Zgodzilem sie chetnie. Kurwa, bylem pieprzonym bozkiem seksu.

Zrobilismy to jeszcze dwa razy, nie liczac delikatnych pieszczot i miziania w tak zwanym miedzyczasie. To bylo niesamowite i cudowne, choc kosztowalo mnóstwo energii. Nawet nie poczulismy, jak dopadl nas sen.

***

Gdy sie obudzilem byl juz pózny niedzielny ranek. Z boku pochrapywala cicho Olena. Nie bardzo wiedzialem skad na nas wzial sie koc, ale gdy zobaczylem, ze nadzy usnelismy na koldrze przyjalem, ze tak mialo byc. Musialem isc do kibelka, wiec ruszylem znajoma od dziecka trasa.
Na korytarzy wpadlem na Malwine.

– Czesc siostra. – Przywitalem sie niedbale.

– Czesc – Malwina znaczaco zerknela w dól. Jasna cholera, wciaz bylem goly!

– Zalóz cos na dupe, odlej sie i szoruj na dól! Mamy do pogadania. – Domyslilem sie juz skad wzial sie koc. Czekala mnie niezbyt fajna rozmowa. Tym bardziej, ze Malwina tez wygladala na zmeczona po nocnym melanzu.

– Jest cos do pozarcia? – Spytalem, gdy bylem juz na dole.

Siostra podsunela mi talerz z cieplymi tostami. Zawsze byla w porzadku.

– Dzieki. A ty nie jesz? – Spojrzalem na szklanke soku pomaranczowego w jej dloni. – Bylo ostro, co?

– Nic ci do tego, braciszku! – Malwinie zalaczyl sie moralizatorski ton. – Nie zrobilam nic zlego, nie bylam tez z twoimi kumplami. W przeciwienstwie do ciebie trzymam sie pewnych zasad, a ty cóz… najwyrazniej przeleciales Olenke.

– Najwyrazniej. – Spuentowalem.

– I co?! To wszystko! Uwazasz, ze to w porzadku?

– To nie byl gwalt. Ja tego chcialem, ona tez, wiec o co chodzi? – Metoda “pytanie za pytanie” byl wkurzajaca, ale co tam.

– O gówno, mlody! To moja kolezanka ze studiów…. – Glos Malwiny niebezpiecznie sie podnosil.

– Za pare dni wraca na Ukraine. – Wszedlem jej w slowo.

– I to cie upowaznialo do bzykania? – Moim skromnym zdaniem bylo to pytanie retoryczne.

– To trzeba bylo miec upowaznienie? Na pismie moze?

– Michal wkurzasz mnie. Tak sie nie robi. Malo masz kolezanek i calkiem obcych babek na miescie?

– Nie, ale to ona miala ochote, nie one.

Malwina na chwile zamilkla. Cóz, sila logiki.

– Wszystko sie zgadza, Malwinko. Mialam ochote i nie zaluje tego. – Olena pojawila sie nagle w kuchni. Gdy podeszla blizej pocalowala mnie w policzek. – Twój brat jest niesamowity. Mam ochote na poranna powtórke.

– Jestescie niemozliwi, ale skoro tak stawiacie sprawe, to konczymy ten temat. – Siostra zalamala nad nami rece. – Tylko nie myslcie, ze mi sie to podoba i… zadnych powtórek, az do wtorku.

– Bedziesz nas pilnowac? – spytalem zaczepnie.

– Nie, zabieram Olene do przyjaciólki. Moze z dala od ciebie ochlonie – Pokrecila glowa, zapewne zaskoczona jej fascynacja moja osoba. – I nie rozpaczaj mi tutaj, pozegnasz sie z nia we wtorek.

Nie zamierzalem, choc w duchu liczylem na kolejne bzykanie z Ukrainka. Osiagnalem jednak to co chcialem i przekonalem sie, ze mam moc sprawcza, aby dowolna kobieta chciala sie za mna pieprzyc. No moze nie kazda, bo wypróbowalem to jedynie na dwóch. Jednakze dwie na dwie to swietny wynik. Wrecz doskonaly. Na tyle, ze postanowilem swój nowy talent wypróbowac na numerze jeden z mojej listy dziewczyn, które bardzo chcialem zerznac.

c.d.n….

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir